wtorek, 20 sierpnia 2013

28. Wszystko takie kruche...

Chcę mi się płakać.
Czasami się zastanawiam jaka jestem... Silnym czy raczej słabym człowiekiem ?
Teraz czuję się okropnie. Nie wiem czy to pogoda, czy może różne małe sytuacje bardzo mi się skumulowały i teraz wybuchły...
Od dziś stwierdzam, że muszę uważniej poznawać ludzi, muszę uważniej dobierać sobie bliskich znajomych... Muszę przede wszystkim wiedzieć kim dla nich jestem... To nie ma sensu gdy kogoś uważa się, za dobrego kumpla a ta osoba nie docenia w pewien sposób to wszystko...
Przyznam się, zdarzyło mi się kilka razy być właśnie tą osobą, która zaniedbywała znajomość, dlatego wiem, że człowieka do przyjaźni nie można zmusić...
Boli mnie jednak to.
Ale innych też musiało boleć gdy ja psułam naszą przyjaźń...
Nic nie poradzę, ludzie się zmieniają i wtedy ta zmiana niekoniecznie musi nam się podobać...
Może ja też się zmieniłam i komuś to nie pasuje ?
Nie, wątpię... Ja po prostu zbyt poważnie traktowałam tą znajomość.
Czas się z tym pogodzić.
Mam dookoła siebie jeszcze bardziej wartościowych ludzi, dla których jestem wszystkim, dla których wskoczyłabym w ogień...
Ale nadal jest mi przykro...
Co jeszcze ? Już jak jesteśmy przy użalaniu się nad sobą i narzekaniu, to chciałam tylko dodać, że nie mam marzeń...
Gdzie są moje marzenia ? Legły w gruzach... Nie wiem co chcę robić za kilka lat, nie mam konkretnych zainteresowań, nie mam konkretnych planów...
Nie umiem się przygotować do nadchodzącej przyszłości...
Boję się.

.

9 komentarzy:

  1. z ludźmi bywa różnie.W tym roku poznałam wielu nowych.Trochę trwało zanim wpadłam na "swój swego".Od kilku miesięcy w miarę się razem trzymamy,po prostu to są ludzie którzy widzą Świat tak jak ja,te same marzenia,wartości.To dobra droga do przyjaźni,nie chcę stracić tych ludzi ale z drugiej strony nie wiem co będzie za kilka lat.Wierzę,że nie wpadłam na nich przez przypadek to było nam pisane.
    Problem u mnie jest w tym,że zbyt szybko ufam ludziom,pokazuje im swoje słabości i muszę z tym walczyć.
    Trzymaj się a marzenia powrócą
    "Przestałem marzyć,a kiedy człowiek nie marzy,umiera"-pamiętaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co ja idąc do lo,no za bardzo nie znałam nikogo,2 laski z byłej szkoły z nimi się długo trzymałam i wiesz jakby zaufałam teraz żałuję.Nie dlatego,że mnie skrzywdziły bo nic się nie stało ale one mnie po prostu nie rozumieją,a teraz no właśnie okazalo się,że znalazłam miłość w przyjacielu

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze parę miesięcy temu, powiadasz ? W takim razie jak jest teraz ? Tak nagle to wszystko do Ciebie dotarło ? Jestem bardzo ciekawa...
      A ostatnie zdanie, bardzo, bardzo mi się spodobało... To dowód na to, że każdy odgrywa w naszym życiu jakąś rolę :3

      Usuń
  3. Czytając ten post miałam wrażenie że wypowiadasz moje myśli. Też mam taki etap w życiu o którym piszesz, też zepsute znajomości i strach co dalej.

    Mam nadzieję że damy radę, znajdziemy wartościowych ludzi, ruszymy do przodu.

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. też się okropnie boję C:
    też nie mam określonych planów na przyszłość C:
    też nie mam zbytnio zainteresowań C:
    + jestem głupia, lalalala c:
    nie martw się, nie jesteś sama w tym gównie <3

    w swojej blogowej przygodzie miałam do czynienia zwieloma ludźmi, ale tylko niektórych zapami,ętałam, jesteś jedną z nich c: TEŻ BYM SIĘ CHCIAŁA BARDZO SPOTKAĆ :))

    _______mały spam_______
    Niedługo usuwam fan page na facebook'u. Więc, jeżeli chcesz być na bieżąco to proszę o dodanie mojego profilu do obserwacji C:
    https://www.facebook.com/poppy.miauczak.7
    przepraszam, okropna Poppy :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do przyjaźni, to aktualnie jestem w podobnym gównie.
    I też okropnie boję się przyszłości! Co robić? Chyba pozostaję nam żyć chwilą, nie martwić się, a będzie pięknie :) przynajmniej mam taką nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam nadzieję,że Ci to minie. mam nadzieję,że zaczniesz marzyć,bo marzenia warto mieć,one są piękne. nie bój się,będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. jeżeli chodzi o ludzi to ja trochę wycierpiałam,rok temu w wakacje odeszła z harcerstwa 7 lat prawdziwych przygód,cudownych ludzi,pół roku cholernie cierpiałam próbowałam zając się nowymi znajomymi ale wspomnienia wracały.Pierwsze pół roku było ciężkie w szkoel niby byli ludzie czasami się z nimi widywałam ale w domu tęskniłam za zbiórkami,wyjazdami.Dopiero w marcu znalazłam swoich.Dzisiaj pomimo wakacji kontakt ciągle jest,tęsknie czasami za taką zbiórką,ale wycierpiałam się i znalazłam prawdziwego przyjaciela z którym jestem blisko + 2 taka troszkę dalsza.
    Wycierpiałam się ale było warto,bardzo warto.Może u Ciebie też tak będzie <3

    OdpowiedzUsuń