niedziela, 30 czerwca 2013

21. Teraz moja kolej


O MÓJ BOŻE, mam takie niesamowite pragnienie poczuć naturę w te wakacje.
Mam ochotę poznać nowe niesamowite miejsca.
Mam ochotę pojechać gdzieś pociągiem.
Mam ochotę porobić mnóstwo pięknych zdjęć.
Mam ochotę poznać ciekawych, wartościowych ludzi.
Mam ochotę pojechać nad morze i na mazury.
Mam ochotę zaszaleć.

Nie wiem co się dzieje, ale dopiero przed chwilą poczułam chociaż trochę wakacje.
Tak, wcześniej nie mogłam dopuścić do siebie tego faktu.
Nie wiem czy to przez pogodę, czy to może szok wywołany zakończeniem gimnazjum.
W każdym razie, właśnie ukazały mi się przed oczami liczne wizje, jak mogą wyglądać te dwa miesiące.
Nie wiem czy to wszystko się spełni...
TAK BARDZO BYM CHCIAŁA !

Dużo ostatnio zaczęło się dziać, widzę przed sobą tyle możliwości, tyle sytuacji nad którymi tylko ja i moje decyzje mają jakikolwiek znaczenie. Czuję, że wreszcie mam władzę nad tym co się dzieje, ale czy to dobrze ?
Cholera, nie wiem... Mogę coś źle zrobić, coś głupiego powiedzieć i wszystkiego później żałować... no ale co to było by za życie bez ryzyka ? :D
No nic, albo to drink sprawił, że mam taki dobry humor na wieczór albo naprawdę te wszystkie sytuacje, możliwości i plany sprawiły, że siedzę uśmiechnięta przed monitorem i z niecierpliwością czekam na jutrzejszy dzień :)

wtorek, 25 czerwca 2013

20. Tak jak by powrót...



52 dni przerwy.
52 dni bez analizowania swoich przemyśleń.
52 dni podczas których doświadczyłam dużo bólu, ale też i szczęścia. 



Najgorsze jest to, że w pamięci zakotwiczyły mi się najbardziej, te przykrzejsze doświadczenia.
Nie mam konkretnych słów, które mogłyby opisać smutek spowodowany tym co i tak czeka na każdego.
Nie mam konkretnych słów, które mogłyby opisać jak obojętnym człowiekiem na dobre wspomnienia się stałam... 
Nawet nie wiem czy mnie zrozumiecie...
W każdym razie straciłam kilka rzeczy w ciągu tych 52 dni, ale nie mogę tez ominąć faktu, że przybyły do mnie też i nowe. 
Jedyne co teraz mogę, to powiedzieć, że już za kilka dni nic nie będzie już takie same. 
Dopiero wtedy okaże się, komu nadal na kimś zależy.
Dopiero wtedy człowiek będzie mógł dostrzec prawdziwą twarz tych co uważał za "bliskich". 
Jakoś trudno mi się do tego podchodzi... Nadal jestem w czarnej dupie i ogarniają mnie wątpliwości odnośnie mojego wyboru do liceum.
Cholera ! mam przecież 16 lat, nie mogę od tak sobie stwierdzić, że chcę być lekarzem, może piekarzem, może mechanikiem... A może ja chciałabym być rolnikiem ? -_- Prawda jest taka, że nie znam pracy któej mogłabym dostać, która łączyła by w sobie to co kocham, to co chcę robić... A nawet jeśli istnieje (a wiem, że istnieje), to błagam ! Bądźmy realistami... wyobrażacie sobie mnie w jakieś agencji do spraw zaawansowanych obronnych projektów badawczych ?! Tak, wiem, to mało realistyczne, ale... 
Nie ważne, zapomnijmy. 
Zapomnijmy tak jak ja zapominam o wszystkim...



To co się stanie, stać się musi. 
"Bo wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Ludzie zmieniają się po to, abyś mógł nauczyć się ich sobie odpuszczać. Sprawy przyjmują zły obrót po to, byś mógł docenić je, kiedy wszystko jest dobrze. Wierzysz w kłamstwa po to, by w końcu nauczyć się ufać tylko sobie... A czasami dobre rzeczy rozpadają się po to, aby jeszcze lepsze mogły powstać." 






podoba wam się ? :)

Jest moc *3*