Zawieszam.
Zaniedbałam swoje obowiązki.
Zaniedbałam bardzo moje relacje z rodziną.
Zaniedbałam przyjaciół.
A przede wszystkim zaniedbałam siebie.
Nie pracuję nad swoimi wadami.
Nie uczę się na błędach.
Widzicie ? znowu narzekam...
Muszę zresztą kilka poprawek wprowadzić w moim przepełnionym głupstwami blogiem.
Zamierzam zrobić go bardziej anonimowego niż planowałam.
Kasuję wszystkie zdjęcia. :x
Rozmowa z bliskimi zawsze bardzo mi pomaga. Tym razem również się nie zawiodłam.
Jedynie na czym mogę się zawieźć to tylko na sobie...
Nie wiem od czego zacząć... Jest tyle rzeczy do zrobienia ! A najgorsze jest to, że to nie są zwykłe materialne sprawy... Muszę popracować nad sobą i to pilnie...
Chciałabym wyjechać chociaż na jeden dzień w góry, nie ważne kiedy, gdzie i z kim. Bardzo bym chciała...
Ale to kolejny kaprys, uważany przez większość za głupstwo. Miło...
Dlatego zawieszam.
Muszę wreszcie to wszystko nadrobić, poprawić, zmienić.
Muszę tylko znaleźć siły.
Dlatego apeluję : "Siły, gdziekolwiek jesteście, przybywajcie do mnie, potrzebuję was, BARDZO"
Czy je znajdę ? nie wiem...