Tak mi się przez tą zimę czas ciągnie, że bywają dni gdzie nie potrafię poradzić sobie ze wszystkim co mnie otacza.
Całe szczęście, że w szkole ostatnio trochę się dzieję, więc nie siedzę ze skrzyżowanymi rękoma narzekając na to, że jest nudno... bo nie jest ! ;D Mam dużo do roboty, trochę z tego powodu narzekam, ale... Ale to na mnie dobrze wpływa. Ciężka praca z umiarem motywuje mnie do działania i wtedy nie myślę o tym całym syfie...
Mogłabym się nieźle teraz rozpisać ale... Chyba nie chcę psuć sobie soboty.
Generalnie mogę tylko teraz powiedzieć, że nadal czekam aż cokolwiek się zmieni... Nie wiem kiedy ta "szkoła pokory" a raczej "pokory wobec losu" się skończy...
Chcę gdzieś wyjechać...
Może nad morze... ?
Tak, myślę, że morze to może być dobry pomysł.

Szkoda tylko, że jest tak zimno...
Może nad morze... ?
Tak, myślę, że morze to może być dobry pomysł.
Szkoda tylko, że jest tak zimno...
Chciałabym wyjechać teraz, najlepiej w Bieszczady, znów usiąść na tym samym pomoście, w taki wietrzny dzień, żeby pomyśleć i po prostu zapomnieć o szaleńczym świecie. Takie wyjazdy zawsze są dobre i skuteczne, zawsze czujemy się nowo narodzeni i pełni sił, w każdym bądź razie, ja tak mam. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSpokojnie, kiedy się spakujesz, wszystkie problemy spakują się z Tobą, swoich myśli także nie zostawisz na półce.
OdpowiedzUsuńJa też miałam taki nawał pracy więc postanowiłam trochę odpocząć w ferie chociaż na głowie dalej mam milion spraw do załatwienia ;-)
OdpowiedzUsuń