Tak, wiem, to jest złe.
Ale przecież to co ona robi też jest złe !
Dlaczego nikt nie może przemówić jej do rozsądku ?! Jeszcze takiego człowieka w życiu nie spotkałam...
Nic nie mogę zrobić. Nie mam jak przed tym uciec ani jak ochronić przed tym innych...
Niby widzę to światełko na końcu tego ciemnego tunelu, ale... Ostatnio mam wrażenie, że stoję w miejscu, że nie wyjdę z tego obskurnego miejsca...
Oczywiście, nie mogę się poddać ! W głębi serca wiem, że prędzej czy później się to zakończy.
Problem jednak tkwi w tym, że nie mogę dłużej czekać !
To nie jest tak, że nie jestem cierpliwa... Myślę, że 5 letnie czekać które nadal trwa świadczy o dużej cierpliwości. Jednak ostatnio tego wszystkiego jest po prostu za wiele. Gdy jest ciepło przynajmniej mogę gdzieś dalej się wyrwać, a teraz ? Jestem skazana na przeżywanie codziennie tego samego.
Ktoś czytając to co piszę może wyobrazić sobie rożne sytuacje. Mniej, lub bardziej przybliżone do tego co mnie otacza.. Bardziej lub mniej przerażające wersje... Prawda jednak jest taka, że to wszystko wpływa na mnie, na to jak się zachowuję wobec siebie i wobec innych, na cały mój światopogląd i na moje opinie na temat innych ludzi...
Pogubiłam się w tym nieźle ! Już tyle razy wspominałam, że nie radzę sobie sama ze sobą, że zaczęłam myśleć, że tak będzie na stałe... Pocieszają mnie jednak najbliżsi, że muszę się po prostu wyciszyć, odpocząć...
Cóż, mają rację i chętnie bym to zrobiła, ale w tych warunkach po prostu się nie da...
Nie wiem ile to jeszcze potrwa. Czekanie mnie boli i wiem, że nie tylko mnie...
Czasami się zastanawiam dlaczego moje życie nie wygląda tak jak życie tych wszystkich moich znajomych... Duży, piękny dom, ładne ubrania, super oceny, podróże do Kuby...
Tja, materialistka ze mnie... Cieszy mnie jednak fakt, że mam najlepszych przyjaciół pod słońcem, najlepszego chłopaka na świecie i najwspanialszych rodziców i siostrę w całej galaktyce.
Jednak czasami gdy człowiek znajduje się w ciężkiej sytuacji i za wszelką cenę chcę coś osiągnąć, coś co cholernie mu brakuje, to... Zapomina o tym, co się naprawdę liczy. Przestaje myśleć racjonalnie, zaczyna mu odbijać, wyolbrzymiać, przesadzać...
Tak, mówię o sobie.
Męczy mnie, że jedyne co mogę zrobić to czekać. W żaden sposób nie przyśpieszę niczego...
Boję się, że im dłużej będę stała bezczynnie, tym będzie ze mną gorzej. Wreszcie przyjdzie taki dzień gdzie osoba na której mi zależy odejdzie. Odejdzie bo stwierdzi, że nie może już sobie ze mną poradzić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz