piątek, 20 grudnia 2013

38. Jakoś.

Nie wiem...
Jest dobrze. W szkole jest dobrze.
Na pewno lepiej niż wcześniej.
Chyba zaczynam się integrować z moją nową klasą, chyba zaczynam się do nich przyzwyczajać...
To nie zmienia jednak faktu, że moja poprzednia klasa z gimnazjum była najlepsza pod słońcem... Tak bardzo za nimi tęsknię :(
Czasami jest mi źle, że nie mam nikogo bliskiego przy sobie gdy trwa przerwa...
Niby są osoby z którymi się dogaduję, ale... To nie to samo.
Ale dobra, ważne, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Wigilia niesamowicie dobrze się udała :)
Prezenty już wszystkie kupiłam :)
Ale muszę powiedzieć, że ta zima niesamowicie mnie niszczy...
Czasami odnoszę wrażenie, że nie radzę sobie ze swoimi uczuciami, myślami... Że czasami wyolbrzymiam.
Początek tygodnia jakoś znoszę, ale potem ?
Nie wiem... jestem zła.
Oczywiście z jednej strony na siebie, bo niby skąd mam wiedzieć czy moja złość jest słuszna ? Może znowu wyolbrzymiam.... Może znowu wszystko psuję swoimi "humorkami" ? Z drugiej jednak strony czasami przydałoby się żeby ktoś postarał się postawić na moim miejscu... Może wtedy mógłby zrozumieć to co czuję... Cholera ! ja nawet nie wiem jak mam to ująć w słowa... Ja nawet nie wiem czy powinnam tak się zachowywać...
Boję się że wszystko zepsuję...
Że moje zachowanie zniechęci...
Dlatego tak się z tym kryję :(
Ale zachowywanie dla siebie takich rzeczy to nie w moim stylu... To niszczy od środka.
Chyba za dużo wymagam... Od siebie i od innych...


Dawno mnie tu nie było...
Ale ulżyło mi...
Chociaż troszeczkę.
Zobaczymy jak to wszystko potoczy się dalej...

2 komentarze: