Nie potrafię być sobą... mam za mało siły. Coraz częściej wracam do domu i kładę się spać, coraz częściej zostawiam wszystko na później, coraz częściej myślę pesymistycznie i nie jestem w stanie doprowadzić do skutku to co chciałabym bardzo zrobić...
"Oh, chcę tam pójść..." "Jej, może się tam wybierzemy ?" "Chodźmy tam!" "Zaoszczędzę na..." "Kupię sobie..." "Zrobię..." "Ugotuję..." "Odezwę się do..." "Spotkam się z..." "A może namaluję..."
I gówno z tego wszystkiego wychodzi...
Boli mnie głowa...
Tak bardzo chciałabym zatrzymać czas ! Ja już naprawdę ledwo się trzymam...
Ale nie, nie myślcie sobie, ze to z powodu nadmiaru obowiązków, prac domowych i nauki...
Szczerze mówiąc nie wiem czym jest to spowodowane... Zdecydowanie za szybko robi się ciemno, brakuje mi słońca, brakuje mi dziewczyn i P.
Wiem, ze mam ich blisko siebie, ale... cholera, nie wiem -_-
Przesadzam ?
Egoistka ze mnie...
Muszę iść...
Muszę iść i poszukać siły, znaleźć wenę, motywację !
CHCĘ ZACZĄĆ SPEŁNIAĆ SWOJE MARZENIA
nawet te najgłupsze...
Nawet te, które wypisałam sobie na końcu kalendarza...
Muszę skądś zdobyć pieniądze (cholera, ta głupie pieniądze... zawsze chodzi o pieniądze !) ale skąd ?
Muszę gdzieś znaleźć motywację, ale gdzie ?
Pomocy...

nie wiem dlaczego tak jest dlaczego wszystko się wali sa kryzysy.
OdpowiedzUsuńJa natomiast prawie w ogóle nie przesiaduję w domu,spędzam czas z przyjaciółmi,wykłady,koncerty do domów jeździmy ale najgorsze są u mnie wieczory,po prostu nie potrafię nie płakać.Jest źle cholernie źle,pociesza mnie fakt,że kiedyś będzie znowu ok. tylko pytanie kiedy i czy kiedykolwiek będzie AŻ tak dobrze a wręcz zajebiście jak było.
Widzę, że nie tylko dla mnie ten okres jest jest łagodnie mówiąc, ciężki. Ja też potrzebuję pomocy...
OdpowiedzUsuń